Czerwiec 2nd, 2009 • 1 Komentarz » • Gry i Programy, Na banner, Recenzje
No i stało się EA wypuściła na iPhone grę o której chyba każdy słyszał. Panie i Panowie powitajcie The Sims- możecie usiąść. Miałem już przyjemność przetestowania nowej produkcji od “elektroników” i postaram się z wami podzielić wrażeniami.

Jak tylko zobaczyłem, że gra jest już dostępna w AppStore nie czekałem ani chwili i od razu dokonałem zakupu. Czy udanego? sami się przekonajcie. Gra kosztowała mnie 9.99$- czyli całkiem nie mało, ale w końcu to Simsy- tytuł zobowiązuje. Po zakupie, nieco ponad 60mb szybciutko ściągneło się na mój komputer i przystąpiłem do synchronizacji, szybko i bezproblemowo paczka się zainstalowała na iPhone. Jeszcze restart na wszelki wypadek i odpalamy! Mym oczom ukazało się czytelne, ale mało rozbudowane menu, klikam “start” i zaczynam. Oczywiście jak ma to miejsce w wersji na PC zaczynamy od tworzenia nowego sima. Tu jednak z przyczyn raczej oczywistych mamy mniej rozbudowany edytor, ale wiekszości powinien wystarczyć. Wybieramy takie rzeczy jak: płeć, wygląd, ubranie. Następnie określamy jego główną osobowość np. czy jest we wszystkim przeciętny, ale nie jest ekspertem w żadnej dziedzinie, może być zwariowanym simem tudzież kochającym pieniądze. Wybór ten ma znaczenie w późniejszych pragnieniach sima, ale o tym dalej. Następnie określamy pięć cech osobowości to jest część, którą tak zachwalało EA przed premierą Simsów na PC. Kiedy wszystko jest już gotowe wprowadzamy się do nowego domu i tu zaczyna się cała przygoda…
Szybko odnalazłem się w sterowaniu, które zdecydowanie jest intuicyjne i przy wykorzystaniu technologii multi-tuch jest to wręcz przyjemne. Na start dostałem małe mieszkanko, niestety nie miałem żadnego wpływu na to gdzie i jakie to będzie. Rozgrywka nie będzie tu raczej żadną nowością dla nikogo, ale są różnice miedzy wersją na komputery osobiste. Pierwszą zauważalną jest opcja sterowania tylko jednym simem, nie możemy stworzyć od razu dwóch i zacząć nimi grać jednocześnie co mi osobiście nie przeszkadza. Zatem wykąpałem sima, dałem mu jeść i ruszyłem na miasto. Tak, jest możliwość wychodzenia na otwarty teren. Oczywiście nie jest on ogromny, ale nie można narzekać. Co możemy robić w mieście? Idziemy to tu to tam i mamy możliwość zatrudnienia się do pracy swoją drogą jest ich całkiem sporo- nawet praca w warzywniaku się znajdzie. W sklepie kupujemy przepisy na dania, składniki bez których nasz sim nie będzie mógł ich przygotować- ciekawe rozwiązanie. Oczywiście dookoła są domy sąsiadów do któch możemy udać sie na pogadanki, tudzież flirt. Nasz pupil co rusz ma jakieś zachcianki- znane bardziej z pojęcia “marzenia” choć dla mnie to ciekawe, że można mieć marzenie zakupu marchewki czy też posadzenia jej w ogrodzie co również jest możliwe, ale nie czepiajmy się szczegółów. Rzecz, która mnie rozczarowała to brak możliwości zakupu wszystkich przedmiotów od poczatku- zrozumiałbym, że sima nie stać na najlepszy telewizor, ale czemu jest zablokowany i zamiast miniatruki widzimy symbol kłódki? Muzyka i częste wczytywanie to ta słabsza strona gry. Ja po 15 min. musiałem wyciszyć telefon. Co możemy powiedzieć o optymalizacji na platformę iPhoneOS? Graficznie wygląda nieźle, wszystko jest dopracowane a tekstury ładnie się prezentują. Gorzej to wygląda niestety co do płynności samej rozgrywki. Kiedy jest tylko nasz sim na ekranie i dom wszystko wygląda w miarę dobrze a płynność animacji jest na przyzwoitym poziomie. Sytuacja niestety się pogarsza kiedy idziemy w odwiedziny do sąsiada i widzimy kilka simów…
W ogólnym rozrachunku rozgrywka jest całkiem przyjemna, ktoś kto uwielbia simsy będzie w siódmym niebie natomiast ktoś kto grał w simsy, ale nie wciągneły go bez reszty może być zawiedziony. Ja miło spędziłem czas z wirtualnym życiem i mimo, iż gra ma pare słabych stron nie żałuję wydanych pieniędzy, choć uważam, że mogłaby być ciut tańsza.
Moja ocena 7+/10
Plusy:
+simsy
+ładna grafika
+nie nudzi się szybko
Minusy:
-Optymalizacja
-muzyka szybko drażni
-cena!





